Menadżer Newcastle Eddie Howe wyraził niezadowolenie ze zmiany przepisów, która umożliwiła nowemu nabytkowi Manchesteru City, 26-letniemu reprezentantowi Ghany Antoine’owi Semenyo, występ przeciwko jego zespołowi w półfinale Pucharu Ligi Angielskiej.
Semenyo, transfer i nowa zasada
Antoine Semenyo, który dołączył do Manchesteru City z Bournemouth w zeszłym tygodniu, będzie dostępny na wtorkowe spotkanie na St. James’ Park przeciwko Srokom. Pomimo że Semenyo wystąpił jako rezerwowy dla Bournemouth w przegranym 0:2 spotkaniu z Brentford w drugiej rundzie rozgrywek w sierpniu, nowa regulacja daje mu prawo do gry w półfinale.
Nowa zasada pozwala piłkarzowi reprezentować do dwóch klubów w rozgrywkach w jednym sezonie. Semenyo zdobył gola w debiucie dla Manchesteru City w sobotnim zwycięstwie 10:1 nad Exterem w Pucharze Anglii.
Reakcja Howea i sytuacja Newcastle
Howe przyznał, że dowiedzenie się o zmianie przepisów po informacji o transferze City było dla niego frustrujące. Powiedział, że prawdopodobnie nie poparłby tej zmiany, jednocześnie chwaląc Semenyo: nazwał go zawodnikiem, który miał niesamowity sezon i stwierdził, że Manchester City podpisał bardzo, bardzo dobrego piłkarza. Howe podkreślił też, że to jest fair play dla niego.
Trener Newcastle jest świadomy, że obrona trofeum wywalczonego w ubiegłym sezonie przeciwko Liverpoolowi, która zakończyła 70-letnie oczekiwanie klubu na krajowy sukces, będzie wyjątkowo trudna. Dodał, że nie może sobie pozwolić na poczucie bycia underdogiem wobec Pepa Guardioli i jego gwiazdorskiej drużyny. Howe nie będzie mógł liczyć na obrońcę Tino Livramento, który leczy uraz ścięgna podkolanowego, i przypomniał, że przechodzenie przez kolejne szczeble w trenerskiej karierze daje mu unikalny wgląd w piłkarską piramidę.



