Newcastle United - logo 1
Yarrrrrbright / Shutterstock

Newcastle United wygrało 2:1 z Hull City na własnym stadionie. Gospodarze już w pierwszych siedmiu minutach zdobyli dwie bramki, a mimo późniejszej presji beniaminka zdołali utrzymać prowadzenie do końcowego gwizdka.

Newcastle szybko ustawiło mecz

Piłkarze Matíasa Jaissle chcieli zrehabilitować się za ostatnią porażkę 1:4 z Leeds United. „Sroki” rozpoczęły spotkanie na bardzo wysokiej intensywności i błyskawicznie wypracowały sobie dwubramkową przewagę.

Wynik otworzył Joe Willock, który wykorzystał podanie Harveya Barnesa. Chwilę później na listę strzelców wpisał się Lewis Hall. Obrońca Newcastle popisał się niskim, diagonalnym uderzeniem, nie dając bramkarzowi większych szans.

Gospodarze mogli jeszcze przed przerwą prowadzić trzema golami, ale Yoane Wissa nie wykorzystał rzutu karnego. Napastnik Newcastle nie zdołał pokonać golkipera Hull City, przez co beniaminek wciąż pozostawał w grze.

Hull City wróciło do meczu

Po zmianie stron obraz spotkania uległ zmianie. Hull City przejęło inicjatywę i coraz częściej gościło pod bramką gospodarzy. Wysiłki przyjezdnych przyniosły efekt po trafieniu rezerwowego Mohameda-Alego Cho, który zmniejszył straty do jednej bramki.

W końcówce beniaminek mocno naciskał na Newcastle. Horniček znakomicie interweniował po strzale Belloumiego z dystansu, a wprowadzony z ławki Iroegbunam przestrzelił nad poprzeczką z bardzo dobrej pozycji.

„Sroki” zdołały jednak przetrwać trudne fragmenty i dowiozły zwycięstwo do końca. Dzięki trzem punktom Newcastle zrównało się dorobkiem z Hull City, dla którego była to pierwsza porażka w ligowym sezonie.

Poprzedni artykułNewcastle United – Hull City skrót meczu, podsumowanie i statystyki (19.09.2026)